Delajowe Wynurzenia

“Frankly, my dear, I don’t give a damn.”

Łabądek

Szuflada po raz kolejny. Miejsce akcji: Ustka. Nowych zdjęć ostatnio nie ma. Stary aparat marki Zenit okazał się naprawdę stary i przesłona zaczyna odmawiać posłuszeństwa pozostawiając na zdjęciach białe smugi. Do cyfrówek mam awersję i staram się nie używać, więc póki co martwy sezon na fotografię. Niemniej chętne modelki proszę o kontakt ;)

labadek

2 styczeń 2008 - Opublikował/a delajati | Schwytane w światła | | Nie ma jeszcze komentarzy

Brak komentarzy.

Dodaj komentarz