O muzyce górolskiej, hej!
Oglądając dziś trasmisję z pasterki odbywającej się gdzieś na terenach opanowanych przez górali ukuliśmy z siostrą ciekawą teorię dotyczącą ichniej muzyki. Po chwili obserwacji góralskich skrzypków doszliśmy mianowicie do wniosku, że muzyka góralska składa się właściwie w całości z monotonnych i energicznych pociągnięć smyczkiem w rozmaitych tonacjach, a co za tym idzie nadaje się świetnie do wykonywania po uprzednim spożyciu, ponieważ nie wymaga specjalnego zaangażowania rytmicznych części mózgu i pozwala na maksymalną oszczędność ruchową grającego. Wysunęliśmy też teorię, zgodnie z którą zamiłowanie mieszkańców terenów okołogórskich do przyjmowania alkoholu do organizmu ukształtowało taki właśnie styl muzyki niepozwalając zarazem na dalszy jej rozwój, który wymagałby od skrzypka większej sprawności manualnej i jasności umysłu.
Z innych ciekawych obserwacji… wykonane w stylu góralsko-tradycyjnym ornaty ciekawie prezentowałyby się z wyhaftowanym ‘HEJ!’ na plecach.
Tak, jestem uprzedzony! ;)
Stardust
Jeżeli ktoś jeszcze nie oglądał to z całego serca polecam. Wspaniałe zdjęcia, fajne aktorstwo, piękna (i promieniejąca!) Clare Danes, fabuła pożyczona z pewnymi zmianami od Neila Gaimana, doskonała muzyka. Całość ogląda się wyśmienicie. Trzeba do tego oczywiście nabrać dystansu do książkowego pierwowzoru (tak, książka jest lepsza, i co z tego?) oraz znajdować przyjemność w oglądaniu baśni opartych na pewnych kanonach, które trzeba akceptować. Tym, który nie znają jeszcze nieposkromionej wyobraźni Gaimana polecam lekturę wzmiankowanej książki oraz doskonałego “Nigdziebądz” i bardzo fajnych “Amerykańskich Bogów”.
Laptok
Korzystając z paskudnie niskiego kursu dolara zakupiłem sobie za oceanem laptopa. Ponieważ komputery przenośne są zaprawdę wspaniałymi urządzeniami, to podzielę się tutaj swoim szczęściem.
Laptop jest marki HP dv6500t, posiada dwurdzeniowy procesor Intela 2.0GHz oraz 2GB co pozwala na komfortową pracę na zainstalowanej fabrycznie (alas!) Viście. Wygląd sprzętu jest bardzo estetyczny, rzekłbym nawet nieco ekskluzywny. Lśniąca czarna obudowa pokryta jest czymś w rodzaju “słojów” drewna. Bardzo ładny design choć dość łatwo łapie odciski paluchów. Zaskoczeniem jest całkiem spora waga komputera spowodowana głównie wielką baterią, która choć standardowa (6 cell) wystaje z obudowy na kilka centymetrów, tak że laptop na stole jest lekko pochylony do przodu. Temperatura sprzętu jest zupełnie do przyjęcia, spód obudowy nie parzy tylko przyjemnie grzeje w nogi (podobno powoduje to bezpłodność!) a i nadgarstki pod klawiaturą można sobie zimą lekko ogrzać. Głośność pracy jest doskonała, czyli praktycznie jej nie ma, jedyne co hałasuje to napęd CD. Karta graficzna to niestety zintegrowany chipset Intela. Grać się na tym zupełnie nie da, ale do obsługi oprogramowania w zupełności wystarcza. Dla wybrednych dostępna jest droższa o paręset dolarów wersja z kartą nVidia. Klawiatura chodzi przyjemnie i cicho, touchpad jest duży i wygodny w użyciu, wyposażony w przycisk, którym można go wyłączyć przy pracy z myszką oraz pasek z boku do scrollowania ekranu. 15” ekran spisuje się znakomicie a głębia kolorów jest niemalże doskonała. Gniazda umieszczone na obudowie: wyjście S-video oraz wyjście wideo do zewnętrznego monitora, firewire, 3 (tylko) porty USB, modem i ethernet, czytnik kart wszelakich, port rozserzeń, złącze ExpressCard, 2 wejścia na słuchawki i jedno ma mikrofon. Do tego port podczerwieni, bluetooth i wi-fi. Neostradę można spokojnie złapać bezprzewodowo bez konieczności wtykania w USB firmowego adaptera. Komputer wyposażony jest też w umieszczony nad klawiaturą panel przycisków do kontroli multimediów oraz mały pilot. Niestety pilot i panel współpracują tylko z firmową aplikacją HP i nie ma możliwości ich konfiguracji (przynajmniej pod Vistą). Dziwną praktyką jest też brak płyty z systemem operacyjnym. Zamiast tego system i sterowniki do laptopa znajdują się na oddzielnej partycji, z której można bez użycie płyty przywrócić lub przeinstalować system. Sama Vista w wymienionej wyżej konfiguracji działa płynnie i bezproblemowo. System od strony graficznej wygląda bardzo ładnie a strona praktyczna jest hmm… inna, ciężko powiedzieć czy gorsza w użytkowaniu, może trzeba się przyzwyczaić do pewnych zmian. Nie dane mi było doświadczyć słynnych problemów z kompatybilnością ze starszym sprzętem, ale podłączanie drukarki jeszcze przede mną.
Jeżeli chodzi o korzyści płynące z samego posiadania laptopa to najważniejszą jest niewątpliwie możliwość pracy i oglądania filmów leżąc w łóżku (pozdrawiam Mamofyen! :))
Wizualnie komputer wygląda tak oto:
KEL – odcinek 7.
Bardzo rzadki wybryk językowy. Mowa była o pewnej ustawie, która…
WYEKSPIROWAŁA
(bliżej nieznany mi poseł PiS)
Tako rzecze słownik: Słownik milczy
A Google na to: 126 trafień
Krótko i po polsku: wygasnąć, utracić ważność.
Wielki Rewizor
Zostałem dziś mianowany budzącym postrach i siejącym przerażenie Mrocznym Rewizorem Słupskiej Sekcji Aikido. Co oznacza mniej więcej tyle, że raz do roku mogę sobie parafować raport o finansach i wydatkach sekcji. Behold! Generalnie powiało czasami gdy do wszystkiego potrzebny był kolektyw.
Z innych ciekawych zajść mających miejsce podczas dzisiejszego walnego zebrania (poza, rzecz jasna, głosowaniem nad metodą głosowania):
“Poddaję pod głosowanie wniosek o udzielenie absolutorium komisji rewizyjnej za rok 2007. Kto jest za? Kto jest przeciw? Kto się wstrzymał? Kto nie zrozumiał słowa absolutorium?”
KEL – odcinek 6.
Słowo na dziś to:
IMMUNIZOWAĆ
(Przodownik słów skomplikowanych Jarosław Kaczyński)
Tako rzecze słownik: “1. biol. uodporniać organizm na zarazki, toksyny itp. 2. hist. nadawać immunitet.” (słownik milczy na temat używania słowa w kontekście innym niż medyczno-biologiczny)
A google na to: 307 trafień, z czego całkiem sporo dotyczy wypowiedzi Jarosława (on naprawdę te wystąpienia ze słownikiem musi przygotowywać)
Krótko i po polsku: uodparniać, czynić niewrażliwym
System edukacji
Dziś będzie o polskim systemie edukacji. Problemów jest dużo ze względu na miejscami spore różnice między polskimi a zachodnimi szkołami. Poniżej podstawowe słownictwo związane z edukacją ogólnie pojętą.
- Szkoła podstawowa = Primary School lub Elementary School (US)
- Gimnazjum = Junior High School (US) lub Middle School (UK) (w żadnym wypadku Gymnasium!)
- Liceum = High School (US) lub Secondary School (UK)
- Technikum = Secondary Technical School
- Zasadnicza Szkoła zawodowa = Basic Vocational School
- Szkoła policealna = Postsecondary School
- Studia podyplomowe = Postgraduate Studies
- Studia doktoranckie = PhD Studies
- Uczelnia wyższa (inna niż uniwersytet) = College tyczy się wszelkiego rodzaju szkół wyższych nie mających w nazwie uniwersytetu, można też dać samo School z opisem rodzaju działaności.
- Matura = Secondary school final examinations albo po prostu Matura Examination jeżeli nie szukamy zrozumiałego odpowiednika obcojęzycznego.
- Świadectwo ukończenia = Leaving Certificate
- Dyplom ukończenia studiów = University Diploma
- Wydział = Department of lub Faculty of
- Kierunek = Field of study lub ewentualnie Major
- Specjalność = Specialisation
- Tytuł naukowy = Academic Degree
- Licencjat = Bachelor of Arts (BA) dla nauk humaistycznych, Bachelor of Science (BS lub BSc) dla nauk ścisłych, można też Bachelor’s degree in i tu nazwa dziedziny.
- Magister = Master of Arts (MA) dla nauk humanistycznych, Master of Science (MS lub MSc) dla nauk ścisłych, można też Master’s degree in i tu nazwa dziedziny.
- Inżynier = Bachelor of Science in engineering (odpowiednik polskich 4-letnich studiów inżynierskich), albo w skrócie BSc Eng. (i tu specjalnośc); można też Engineer ale jest to tytuł obwarowany dodatkowymi wymaganiami (doświadczenie, przynależnośc do organizacji etc.)
- Magister Inżynier = Master of Science in Engineering albo w skrócie MSc Eng. (i tu specjalnośc)
- Technik = najczęściej będzie to Technician
- Doktor = Doctor of Philosophy, w skrócie PhD, skrót zawsze po nazwisku!
- Doktorat = tak samo, PhD (degree) in
- Profesor zwyczajny = Full Professor
- Profesor nadzwyczajny = Associate Professor
- Doktor Habilitowany = z braku sensownego odpowiednika najlepiej Associate Professor
- Profesor Doktor Habilitowany = Professor tu imię i nazwisko, PhD
- Kurs = Course
- Szkolenie = Training
- Praca licencjacka = Bachelor’s Thesis
- Praca magisterska = Master’s Thesis
- Rozprawa doktorska = Dissertation
- Praktyki = Internship
- Stypendium = Scholarship (tylko naukowe) lub Grant
- Stypendium socjalne = Maintenance Grant
- Czesne = Tuition Fee
- Zaliczenie = Credit
- Przedmiot = w szkole Subject, na studiach będzie to Course
- Rektor = Vice-chancellor lub Rector
- Dziekan = Dean
- Seminarium = Seminar
- Obrona pracy = Defending of one’s thesis (koncepcja raczej mało zrozumiała za granicą)
Oraz trochę skrótów tytułów naukowych (tak, te przecinki są ważne):
- mgr Jan Kowalski = Jan Kowalski, MA/MSc
- dr Jan Kowalski = Jan Kowalski, PhD
- prof. Jan Kowalski = prof. Jan Kowalski
- prof. dr Jan Kowalski = prof. Jan Kowalski, PhD
- prof. dr hab. Jan Kowalski = prof. Jan Kowalski, PhD
- inż. Jan Kowalski = Jan Kowalski, BSc Eng.
- mgr inż. Jan Kowalski = Jan Kowalsk, MSc Eng.
Kwestię zwyczajności i nadzwyczajności oraz habilitacji akademickiej najlepiej jest pominąć, na zachodzie i tak nikt tego nie rozróżnia.







