Delajowe Wynurzenia

“Frankly, my dear, I don’t give a damn.”

Na początku był chaos

Z chaosu zaś wyłoniła się myśl, żeby powrócić do blogowania, a że akurat w celach czysto zawodowych przeglądałem strony wordpressu postanowiłem takowy blog sobie spreparować. Oto i jest, piękny i straszny jak wojska uszykowane porządnie (ktoś wie skąd cytat?). W planach mam napisanie kilku ciekawych (mam nadzieję) rzeczy oraz mnóstwa rzeczy nieciekawych i zupełnie niezrozumiałych dla osób, które akurat nie są mną. Bardzo możliwe, że pojawią się też jakieś zdjęcia. Co z tego wyjdzie to jeszcze zobaczymy, ale na wszelki wypadek sugeruję daleko posunięty pesymizm.

To tyle tytułem inauguracji.

23 listopad 2007 - Opublikował/a delajati | Varia | | 1 komentarz

1 komentarz »

  1. Ja kiedyś byłam nagła jak z pagórka i straszna jak wojska uszykowane porządnie… Imię róży.

    komentarz - autor: K. | 24 listopad 2007


Dodaj komentarz