Delajowe Wynurzenia

“Frankly, my dear, I don’t give a damn.”

KEL – odcinek 3.

Dzisiejszy zwrot ostatnio często napotykam w prasie, zwłaszcza “Gazeta Wyborcza” stosuje go z lubością. W zasadzie nie jest to nic specjalnie wyszukanego, zwłaszcza dla znających angielski, ale jednak zasługuje na odrobinę uwagi.

Słowa na dziś to:

THINK TANK

Tako rzecze słownik: “(ang., dosłownie: zbiornik myśli) – z założenia niezależny niedziałający dla zysku ośrodek zajmujący się badaniami i analizami dotyczącymi spraw publicznych. Do celów działalności think tanków należy zazwyczaj poszukiwanie sposobów rozwiązania problemów społecznych i udział w publicznej debacie. Spotkać można szersze rozumienie tego pojęcia, na oznaczenie grupy osób lub instytucji mających podobne cele, ale niekoniecznie posiadających status organizacji pozarządowych.”

A google na to: 55200 trafień, słowa zdecydowanie godne uwagi

Krótko i po polsku: niezależny ośrodek badawczy.

29 listopad 2007 Opublikował/a delajati | KEL | | Nie ma jeszcze komentarzy

Żuk z buta

Żeby nie było, że nic nie fotografuję (choć po prawdzie to i to zdjęcie stare już). Po kiliknięciu rzecz jasna zdjęcie w nieco większej rozdzielczości.

29 listopad 2007 Opublikował/a delajati | Schwytane w światła | | Nie ma jeszcze komentarzy

Rzeczpospolita wiedźminem silna

Zakończyłem właśnie grę w polskiego “Wiedźmina”, zatem podzielę się moimi wrażeniami.

Grywalność jest wprost wyśmienita. Gra wciąga i nie wypuszcza aż do samego końca. Fabuła nie jest może jakoś wyjątkowo porywająca i nie ciekawi nas strasznie co będzie dalej, ale klimat świata i charakter rozgrywki nie pozwala się oderwać od monitora. Questy są ciekawe, niebanalne, choć w praktyce i tak sprowadzają się do schematu idź, porozmawiaj, zabij, przynieś. Brakowało mi trochę opcji interakcji poprzez dialog, typu kłamstwo, perswazja, zastraszanie, uwodzenie etc. Sam świat ASa został odtworzony bardzo pieczołowicie, zarówno pod względem wyglądu jak i klimatu. Jest więc dość poważnie, ponuro, ale i zabawnie i rubasznie. Dialogi są naprawdę świetnie napisane, a mnogość nawiązań kulturowych potrafi autentycznie rozbawić (vide “Spieprzaj dziadu!).

Postacie są wykreowane ciekawie i prawie każdy jest w tej grze interesujący, ma własne cechy, charakter, sposób mówienia i zapada w pamięć przestając być tylko kolejnym anonimowym NPCem zlecającym nam jeszcze jednego questa. Wadą jest tu niestety mała ilość modeli postaci, które mają tendencję do powtarzania się od czasu do czasu, przez co kilka postaci wygląda niemal identycznie. Kiepsko wypadł tylko główny szwarccharakter, który jest wyjątkowo głupi, a i ciekawym wyglądem nie grzeszy (gdzie mu tam do Vilgefortza). Nieudana jest też postać Triss, która niezbyt odpowiada moim wyobrażeniom czarodziejki, jej głos podkłada wyjątkowo kiepska aktorka, a stroje jakie nosi wyglądają jak wzięte z niskobudżetowego serialu fantasy.

Stronę graficzą ciężko mi skomentować. Mój sprzęt pozwolił uruchomić grę tylko na najniższych detalach w rezultacie czego zamiast pół złotego żyta i maków miałem tylko gołą ziemię. Ale nawet wtedy grafika (zwłaszcza Wyzima) wyglądała bardzo zachęcająco. Wspaniale skonstruowano też tzw. żyjące miasto. Naprawdę można odnieść wrażenie (w przeciwieństwie do takiego np. Oblivion), że ludzie żyją własnym życiem, załatwiają swoje sprawy, rozmawiają ze sobą i postać wiedźmina nie jest jedynym celem ich istnienia.

Na oddzielną pochwałę zasługują dwa filmy Tomka Bagińskiego. Długie otwierające grę intro będące adaptacją opowiadania o strzydze jest wspaniale zrealizowane. Także końcowy filmik robi wrażenie, zwłaszcza doskonałą choreografią walki, której nie powstydzilaby się niejedna hollywoodzka produkcja.

Z muzyką jest dziwna sprawa. Soundtrack jest niby fajny, ale w grze poza głównym tematem prawie niezauważalny. Za to słuchany z płyty cd prezentuje się już o wiele lepiej. Odnoszę wrażenie, że sporo utworów nie znalazło się w grze (np. Elaine Blath).

Sądząc po optymistycznym przyjęciu przez graczy zachodnich “Wiedźmin” ma autentyczną szansę na światowy sukces. Co bardzo cieszy, bo to w końcu nasze, słowiańskie fantasy. A kolejne tomy książek ASa już tłumaczy się na angielski…

29 listopad 2007 Opublikował/a delajati | Varia | | Nie ma jeszcze komentarzy

KEL – odcinek 2.

Piątkowe antyexpose miłościwie nam już niepanującego Jarosława K. było prawdziwą skarbnicą wyrazów trudnych i niezrozumiałych. Krążą już nawet pogłoski, że dziecięciem będąc były premier zamiast spędzać czas na podwórku jak Donald Tusk studiował w tym czasie słownik wyrazów obcych. Ponieważ ograniczają mnie miejsce i czas wybrałem tylko jeden ciekawy zwrot. Zatem…

Słowa na dziś to:

STRATYFIKACJA SPOŁECZNA

(Słowa użyte przez Jarosława Kaczyńskiego w wystąpieniu sejmowym)

Tako rzecze słownik: “Uwarstwienie społeczne, koncepcja podziału społ. polegająca na jego rozpatrywaniu pod kątem istnienia warstw (klas, stanów, grup społeczno-zawodowych) różniących się między sobą pod względem np. dochodu, prestiżu, wieku, kwalifikacji, wykształcenia, pełnionych funkcji itd. Pozycja danej warstwy społecznej (wyższa – niższa) zależy od uznawanego w danym społeczeństwie systemu wartości.”

A google na to: 558 trafień

Krótko i po polsku: Stratyfikacja społeczna to podział społeczeństwa na grupy.

25 listopad 2007 Opublikował/a delajati | KEL | | Nie ma jeszcze komentarzy

Skandynawskie brzmienie

Coś ostatnio moje gusta muzyczne wędrują na północ, w stronę Skandynawii. Podoba mi się język, podoba mi się brzmienie tradycyjnej muzyki skandynawskiej. W ramach poszukiwań muzyki z tego rejonu trafiłem na grupę “Garmarna”. Repertuar mają bardzo zróżnicowany, jest dużo folku w tradycyjnym wykonaniu ale też i wiele utworów wzbogacono dźwiękami nowoczesnych instrumentów, jak choćby gitara elektryczna. W niektórych nagraniach mamy też wyraźne nawiązania do muzyki sakralnej. Nie wszystkie utwory są słuchalne, ale znaczna ich większość jest przynajmniej ciekawa. Niniejszym polecam, zwłaszcza tradycyjną balladę skandynawską “Herr Mannelig”, którą zupełnie legalnie (tak sądzę) można ściągnąć sobie tutaj. Na YouTube można też obejrzeć taki oto teledysk, walorów estetycznych nie skomentuję a jakość dźwięku jak ze studni ale zobaczyć można.

24 listopad 2007 Opublikował/a delajati | Muzyka | | Nie ma jeszcze komentarzy

Kącik Ekstraordynaryjnej Leksyki

Od jakiegoś czasu oddaje się dość nietypowemu zajęciu jakim wyszukiwanie w prasie i innych mediach słów wyjątkowo trudnych, skomplikowanych i niejasnych, które dla przeciętnego czytelnika, telewidza czy słuchacza pozostają z pewnością wielką zagadką. W oratorskich popisach przodują politycy ale dzinnikarze wcale nie zostają daleko w tyle. Dlatego też pozwolę sobie na wypisywanie tu co ciekawszych słów napotkanych koincydentalnie w ciągu dnia. Działalność tą pozwolę sobie nazwać Kącikiem Ekstraordynaryjnej Leksyki.

I tak oto na początek:

KONCYLIACJA

(słowo napotkane w artykule z magazynu “Newsweek”)

Tako rzecze słownik: “Metoda rozstrzygania sporów międzynarodowych przez specjalnie powołaną komisję, która po rozpatrzeniu sprawy niewiążąco proponuje sposób polubownego rozwiązania;”

Trafień w google: 803 – Szalenie popularne słowo. Dodam, że większość trafień to jego definicja.

Krótko i po polsku: termin ma dość specyficzne znaczenie w naukach politycznych, ale w artykule słowo zostało użyte w znaczeniu “szukanie porozumienia” lub też “polubowne rozwiązanie sporu”.

23 listopad 2007 Opublikował/a delajati | KEL | | Nie ma jeszcze komentarzy

Na początku był chaos

Z chaosu zaś wyłoniła się myśl, żeby powrócić do blogowania, a że akurat w celach czysto zawodowych przeglądałem strony wordpressu postanowiłem takowy blog sobie spreparować. Oto i jest, piękny i straszny jak wojska uszykowane porządnie (ktoś wie skąd cytat?). W planach mam napisanie kilku ciekawych (mam nadzieję) rzeczy oraz mnóstwa rzeczy nieciekawych i zupełnie niezrozumiałych dla osób, które akurat nie są mną. Bardzo możliwe, że pojawią się też jakieś zdjęcia. Co z tego wyjdzie to jeszcze zobaczymy, ale na wszelki wypadek sugeruję daleko posunięty pesymizm.

To tyle tytułem inauguracji.

23 listopad 2007 Opublikował/a delajati | Varia | | 1 komentarz